TOWOT
Yogurth - gitara, głos, słowa
Wawrzyniec - perkusja
Baran - bas
Dombi - gitara, głos
dodatkowo:
Bożenka - głos (strach)
Wojtek - głos (droga, antidotum)
Sezon - słowa, głos (?)
strach który cię ogarnął
tkwi w tobie od urodzenia
tylko czasem silniej go odczuwasz
i wtedy chronisz się tam
gdzie możesz go przeczekać
aż do następnego ataku
jak długo możesz uciekać
przed tym co jest w tobie
z tobą i przy tobie
albo sam go pokonasz
albo wraz z tobą inni
zaczną się bać i uciekać
strach...
izolacja wytłumienie osobowości
deformacja naszych myśli i działań
degeneracja niszczenie psychiki
samorepresje samokontrola
oprzeć się prawom tradycji - za mało determinacji
wyzwolić się z ignorancji - za mało determinacji
odrzucić chorą egzystencję - za mało determinacji
wydostać się z klatki - za mało determinacji
paraliż mowy - paraliż istnienia
śmierć na raty - rutyna zniewolenia
twoja choroba - jest strachem
chcę wyrwać ją - wyrwać z twojej głowy
uwięziony - w swoich ścianach
znajdź siłę - siłę do powstania
niech maska - będzie tylko maską
rewolucja umysłu - powtórne narodziny
kominy mózgu - dymiące myślami
rozkręcający się - chory mechanizm
dziura w mej duszy - oznacza ruiny
mój umysł - rzeczywiście cierpi
moje powtórne - narodziny
domagają się śmierci - części moich myśli
pogrążam się - w oczyszczający sen
by obudzić uśpione - przez realia marzenia
samooczyszczenie...
jestem uodporniony na wasz system
to już za daleko aby zawrócić
i z punktu wyjścia pójść w inną stronę
zagubione ofiary wadliwej ewolucji
trędowaci pielęgnujący swoją chorobę
masowa konsumpcja wielkiego przemysłu
powszechne iluzje zbiorowej psychozy
wszechobecna reklama tandety
preparowana rzeczywistość
społeczny prymityw podłączony do sieci
brutalna przemoc maskowana postępem
subtelność formy nie ukryje barbarzyństwa
społeczna rewolucja nie nastąpiła
miraż sukcesu jednolite formy zachowań
wspólna decyzja o utracie świadomości
monopol sensu emocjonalne ubóstwo
średniowieczne przekonanie o własnej słuszności
rozwój techniczny nie jest ewolucją
coraz lepsze narzędzia do prymitywnych celów
przerośnięci własną zdolnością konstrukcji
rozum uwięziony w niewolniczych strukturach
tłum szanuje maski i fałszywe osobowości
wszelkie reakcje pozbawione spontaniczności
oszukana masa ludzkich cyborgów
w kokonie pozornie bezpiecznej iluzji
rozum uwięziony w niewolniczych strukturach
w kokonie pozornie bezpiecznej iluzji
oglądam spektakl radosnego pochodu na rzeź
zaułki świadomości
w bólu i pustce krzyczą o wolność
kwiaty śmierci zarosły twój umysł
znów tylko psychiczna masturbacja
niewolnicza obręcz zaciska się
społeczne mechanizmy kontroli
zamknięty w czarnej skrzyni próżności
otwórz na oścież wrota swej głowy
nie jesteśmy związani waszą moralnością
jesteśmy ślepi na waszą etykę
nie jesteśmy zastraszeni ani cieniem boga
ani tradycją waszych okrucieństw
świadoma droga negacji boga
alienacje myśli prowokują kryzys świadomości
możesz zabić w sobie chore myśli
mentalne zbrodnie twego mózgu
krzyki o ratunek nie zagłuszą śmierci
oczy otwarte rozjaśnią ci wizję
paranoiczny śmiech otworzy kaplicę strachu
tu nie ma nigdy spokojnych zgonów
tak się rozpocznie nasz opętańczy taniec
ogień w krematorium twojej głowy
odpręż się i oszalej
to wtedy
bóg dojdzie do wniosku że go nie ma
nie istnieją związki ludzkie oparte na prawdzie
nie przetrwają oparte na fundamentach kłamstwa
w braku harmonii między skrajnościami
leży kłamstwo i do niego należy władza
na drodze społeczeństw w marszu ku przyszłości
jednostki krzyżami dokumentują swoją wierność prawdzie
brak prawdy zabija szansę przetrwania
tak to brak prawdy zabija szansę przetrwania
tak umiera świadomość jednostki
jedyne antidotum na społeczną chorobę
tak umierasz...
samoizolacja w celach państw
martwe narody bez wspólnoty przyszłości
alienacja postaw myśli i uczuć
labirynt ukierunkowanych tuneli obowiązków
ślepych uliczek technologii
obłudni kapłani zdychającej społeczności
ofiary na ołtarzach skompromitowanej wiary
nie ma prawdy dającej szansę przetrwania
technologia nie zastąpi przełomu świadomości
tu nie ma prawdy dającej szansę przetrwania
w ciemnych betonowych dziurach
ślepi ludzie płaczą za przestrzenią
dzieci wieżowców pozbawione widnokręgu
hałas tłok plastikowa paranoja
miasto
masa
maszyna
mamona
massmedia
menele
mury
martwota
krzyk rozpaczy rozrywa umysł
jedna wolność i jedna niewola
ślepy tłum czekający na słońce
pragnący jego ciepła
na martwych twarzach
ktoś brutalnie wszedł do twojej głowy
ktoś brutalnie zajął twoje myśli
teraz patrzysz ich oczami
teraz myślisz ich myślami
teraz oddychasz ich ustami
teraz myślisz ich myślami
nienaturalne zachowania
nienaturalne reakcje
nienaturalny ekosystem
sztuczne zasady moralne
sztuczna religia i grzech
ukształtowane na niewoli mechanizmy władzy
przejęły kontrolę nad ludzką populacją
potężny aparat stwarza pozory
to nadal jest ta sama tyrania
podstępna pieprzona mistyfikacja
miliony oszukanych produkuje swe oszustwo
dobrowolni strażnicy swojego więzienia
wydają na siebie najwyższe wyroki
sprzężony aparat skutecznie likwiduje
naturalną ekspansję ludzkich osobowości
przynależność do rasy narodu i innych sztucznych wspólnot
oto system tworzenia ludzkich reprodukcji
w okowach obowiązku niezdolni do wyboru
w łasce ideałów wyznawanych przez społeczeństwo
oto jest ukrzyżowana ludzkość
ukrzyżowana zdążająca w stronę krzyża
samobójstwo... NIE!